Sezon 1995/1996 – Puchar Europy

Sezon 1995/1996 Europejski Puchar Miast

Sezon 1995/1996 Europejski Puchar Miast

Po raz czwarty w rozgrywkach europejskich pucharów wystąpiły piłkarki ręczne z Elbląga. Jednak po raz pierwszy zagrały w Europejskim Pucharze Miast, tak jak ich rywalki – RK Burja Skofije (Słowenia). Klub ze Słowenii powstał w 1975 roku. Sekcja klubu liczyła 80 zawodniczek grających w różnych klasach rozgrywek. W sezonie 1994/95 nasze przeciwniczki zdobyły brązowy medal I ligi słoweńskiej.
Pierwsze spotkanie odbyło się w Elblągu. Nasza drużyna wysoko pokonała Burję 37:20 (16:9). Ostatni remis był w 4 min. 2:2. Start prowadził po chwili czterema bramkami, by w 10 min. wygrywać tylko 7:5. Wówczas trener Jerzy Ringwelski postanowił wyłączyć z gry Gorbunową przez indywidualne krycie. Efekt był natychmiastowy. Do 21 min. przyjezdne nie zdobyły bramki a my prowadziliśmy 11:5. Do przerwy Start prowadził 16:9. W drodze do szatni puściły nerwy Gorbunowej, która pobiła się ze swoją klubową partnerką Burjakową. Ingerencja szkoleniowca Burji zapobiegła dalszym rękoczynom. Po wznowieniu gry, nadal dominował Start. W 40 min. po dwóch rzutach Iwony Błaszkowskiej było 22:12.
Pozostało tylko pytanie, jak wysoko wygra Start? W 42 min. sędziowie z Łotwy wykluczyli z gry nasze snajperki Izabelę Czapko i Błaszkowską, wydawało się, że Słowenki zmniejszą rozmiary porażki. Stało się inaczej . Start grając w osłabieniu zdobył trzy bramki nie tracąc żadnej. Nasze zawodniczki odniosły zwycięstwo, dające duże szanse na awans do II rundy.
Start – RK Burja 37:20 (16:9)
Sklad Startu: Bartnicka, Wasilewska- Błaszkowska 8, Stelina, Kownacka 3, Wereszczako 6, Szuszkiewicz 2, Czapko 6, Szklarczuk 5, Kulik 7,
Kary 6 min.
RK Burja: najwięcej bramek- Burjakowa 5, Kavrecic 3
Kary 2 min.
Widzów: ok. 1500
Po zwycięstwie w Elblągu rewanż w Słowenii wydawał się formalnością. Przed spotkaniem zakładano kolejne zwycięstwo. Okazało się, że nawet najlepsze założenia taktyczne nie zdadzą egzaminu, gdy „7” zawodniczek wzmocni… duet sprawiedliwych rodem z Macedonii. Panowie arbitrzy widzieli faule, których nie było i upodobali sobie miejsce z którego egzekwuje się rzuty karne. Podyktowali ich dla gospodyń aż dziesięć! Dla odmiany, Start wykonywał tylko jeden rzut karny.
Miejscowe prowadziły od początku dwoma, trzema bramkami. Działacze RK Burja postawili przed swoimi zawodniczkami zadanie wygrania dla uczczenia XX lecia klubu. W 55 min. przy stanie 25:26 dla gospodyń, elblążanki były bliskie wyrównania, lecz sędziowie dopatrzyli się kroków. Nie zakładana porażka w Skofije, nie zmieniła sytuacji przed tym spotkaniem. Start Elbląg pewnie awansował do II rundy Europejskiego Pucharu Miast.
RK Burja – Start 28:26 (15:13)
Skład Startu: Bartnicka, Wasilewska- Błaszkowska 6, Stelina 1, Kownacka 1, Wereszczako, Szuszkiewicz 6, Czapko 2, Szklarczuk 4, Godzina 2, Kulik 4
Kary 8 min.
RK Burja: najwięcej bramek- Burjakowa 7, Gorbunowa 5, Vidmar 4
Kary 6 min.
Widzów 300 – komplet

W II rundzie Start zmierzył się z Silcotub Zalau z Rumunii. Pierwszy mecz odbył się 12 listopada na wyjeździe, rewanż rozegrano 18 listopada w Elblągu. Przeciwniczki Startu, to znany w Europie zespół. W sezonie 1993/94 grał w europejskim pucharze zdobywczyń pucharów, docierając do półfinału. W sezonie 1994/95 Silcotub wystąpił w Pucharze Mistrzyń, awansując do ćwierćfinału. Walkę o finał przegrał z węgierskim VSC Debrecen.
W I rundzie pucharu miast Silcotub przegrał we Lwowie 20:23, a w rewanżu pokonał Ukrainki 24:14.
Działacze Startu przygotowania naszej drużyny do konfrontacji z Silcotubem rozpoczęli od propozycji rozegrania dwóch spotkań w Elblągu. Niestety Rumuni nie przystali.

AS Silcotub na tle elbląskiego zespołu prezentował się bardzo okazale pod względem wzrostu zawodniczek i ich atletycznej budowy ciała. Rumunki grały siłowo, bezpardonowo reagując w obronie i przebojowo w ataku. Pechem dla elbląskiej drużyny okazała się para stronniczych arbitrów z Turcji, którzy wyraźnie gwizdali pod gospodynie. Turcy prowadzili już trzeci mecz Startu i tym razem także zabrakło im obiektywizmu. Elblążankom brakowało skuteczności strzeleckiej. W 36 minucie czerwony kartonik zobaczyła Hanna Szuszkiewicz, po ewidentnym błędzie sędziów przy stoliku, niewłaściwie interpretujących zmianę na parkiecie w wykonaniu Startu. To zdarzenie załamało koncepcję gry naszej drużyny. Z konieczności rozgrywała Aleksandra Kownacka (skrzydłowa) na zmianę z Katarzyną Szklarczuk (kołowa). Arbitrzy podyktowali przeciwko Startowi sześć rzutów karnych i zaledwie jeden dla naszej drużyny. Ponadto elblążanki otrzymały 12 minut kar przy 4 minutach dla gospodyń. T także wpłynęło na końcowy wynik meczu. Pomimo porażki, ówczesny II trener i dyrektor Startu Janusz Serwadczak był dobrej myśli: „Rywalki są do ogrania w rewanżu w Elblągu, w którym być może wystąpi kontuzjowana Elena Wereszczako”.
AS Silcotub – Start 23:13 (10:6)
Skład Startu: Bartnicka- Błaszkowska 2, Kownacka 1, Apanowicz, Szuszkiewicz, Czapko 5, Szklarczuk 4, Godzina, Kulik 1.

Rewanżowe spotkanie oglądał komplet widzów. Stawką meczu był awans do rozgrywek ćwierćfinałowych.
Start do spotkania przystąpił w najsilniejszym składzie. Jedynie bez Justyny Steliny, która spodziewała się dziecka.
Początek meczu zapowiadał, że nasza drużyna jest dobrze przygotowana i tanio skóry nie sprzeda. Elblążanki narzuciły swój styl gry. Grały twardo i zdecydowanie. W 4 minucie był remis 1:1. Jak się później okazało, był to pierwszy i ostatni remis w tym meczu.
Przy olbrzymim dopingu kibiców gospodynie rzucając cztery bramki z rzędu w 12 minucie prowadziły 5:1. W 24 minucie na tablicy widniał wynik 9:3, choć przez dwie minuty elblążanki grały w osłabieniu. Na 30 sekund przed przerwą Rumunki zdobyły bramkę z karnego i pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem Startu 12:6.
Druga połowa zaczęła się dla nas fatalnie. Staraciliśmy trzy bramki, zdobywając jedną. Po 40 minutach prowadziliśmy 16:11. Na kilka minut boisko z powodu kontuzji opuściła Iwona Błaszkowska. W 48 minucie miejscowe powiększyły przewagę do 9 bramek – 21:12.
Emocje sięgnęły zenitu. Raz jedna, raz druga drużyna dawały z siebie wszystko. Na 3 minuty przed końcem gospodynie prowadziły 24:16. Mecz zaczął robić się brzydki. Estońscy sędziowie nie panowali nad sytuacją. Rumunki grały ostro, często faulując. W 59 minucie Izabela Czapko zdobywa z karnego bramkę, było 25:16. Zabrakło czasu, szczęścia i dwóch bramek do awansu. Wielka radość Rumunek i smutek elblążanek.
Start – AS Silcotub 25:16 (12:6)
Skład Startu: Bartnicka, Wasilewska- Błaszkowska 3, Kownacka, Szuszkiewicz 4, Czapko 9, Szklarczuk 3, Kulik 2, Wereszczako 4, Apanowicz, Godzina, Szymaniak.
Kary: 4 min.
AS Silcotub: najwięcej bramek- Turcas 7, Sagmar i Fiastru po 3.
Kary: 8 min.