Sezon 1994/1995 – Puchar Polski

Puchar Polski 1994/1995

Start do rozgrywek o Puchar Polski przystąpił jako obrońca tego trofeum.
Pierwszymi rywalkami na szczeblu wojewódzkim były zawodniczki Victorii Toruń, które zgodziły się rozegrać mecz i rewanż na własnym terenie w ciągu jednego dnia.Sensacji nie zanotowano. Start bez wysiłku pokonał Victorię 35:16 i 33:6. Trener Jerzy Ringwelski skorzystał w tych meczach z zawodniczek, które zazwyczaj siedziały na ławce rezerwowych.
W kolejnym pucharowym meczu (finał na szczeblu wojewódzkim) Start spotkał się z AZS AWF Gdańsk.
Spotkanie układało się po myśli gości z Elbląga. W 19 min. elblążanki prowadziły 6:2. Akademiczki grały bez koncepcji i miały kłopoty ze sforsowaniem obrony Startu.
W ostatnich 10 minutach pierwszej części obraz gry uległ zmianie. W 25 min. było 7:7. Ostatecznie na przerwę z przewagą jednej bramki zeszły elblążanki.
W drugiej połowie trwał wyrównany mecz i padała bramka za bramką. Na dwie minuty przed końcem prowadziły gospodynie 18:16. Start wyrównał. Najpierw celnie rzuciła Hanna Szuszkiewicz a po niej Iwona Budzyńska.
W sumie było to dobre spotkanie. Wyróżniały się zwłaszcza Małgorzata Piątkowska i Iwona Bedenak (AZS) oraz Anna Apanowicz i Magdalena Chemicz (Start). Nie spisali sie tylko sędziowie. Gdańska para Sobczyński – Strzelczyk zwłaszcza w drugiej części swoimi decyzjami wprowadziła sporo nerwowości w poczynania obu drużyn.
AZS – Start 18:18 (8:9)
AZS:
Najwięcej bramek: Piątkowska 7, Pociecha 3, Grzona 3
Start:
Chemicz, Wasilewska – Wisniewska 2, Budzyńska 3, Golus, Kownacka 2, Apanowicz 6, Falkenberg, Stelina, Skrzypecka, Szuszkiewicz 5, Frydrychowicz.

Remis w pierwszym pojedynku z AZS to dobry wynik przed rewanżem w Elblągu.
Jednak rewanż odbył się w atmosferze skandalu. Elblążanki o rewanżu dowiedziały się w dniu meczu w hali, do której przybyły na planowany trening.
Kilka słów wyjaśnienia. ZPR w Polsce zwrócił się z prośbą o zmianę terminu 24.11.1994 meczu kobiet o Puchar Polski między Startem a AZS Gdańsk ze względu na zgrupowanie kadry seniorek w terminie 21.11.94 – 4.12.94.
Warszawska centrala piłki ręcznej 10 listopada wysłała telegram do OZPR Gdańsk w sprawie terminu rozgrywania meczów pucharowych. O mobilności gdańskich działaczy świadczy fakt, że dopiero… 18 listopada (piątek) o godz. 12.59 zdecydowano sie wysłać do Elbląga fax z arbitralnym narzuceniem terminu rozegrania rewanżu w poniedziałek 21.11.94 o godz. 17.00.
W chwili nadania faxu (tego typu korespondencję do klubu przyjmowała wówczas kancelaria Elbrewery), elbląskie piłkarki wraz z kierownictwem klubu były w drodze na ligowy mecz w Szczecinie. Zatem dopiero w poniedziałek było możliwe zapoznanie się z decyzją OZPR Gdańsk.
Część zawodniczek dojeżdżała do Elbląga na treningi, inne po meczu w Szczecinie relaksowały się poza Elblągiem, toteż większość dowiedziała się przychodząc na planowany trening.
Wcześniej 16.11.94 podczas meczu w Gdańsku, sekretarz OZPR Mieczysław Grzybowski, w obecności kierownictw obu klubów oznajmił, że w przypadku gdy kluby nie ustalą innego terminu meczu rewanżowego, okręg nie będzie ingerował i utrzyma w mocy wcześniej ustalony termin tj. 23.11.94 (podawała go prasa, w tym atakujący Start Głos Wybrzeża).
Start, mając na względzie konsultację kadry narodowej, zaproponował rozegranie rewanżu 23.11.94 (wtorek), o czym poinformował ZPRP w Warszawie i OZPR w Gdańsku, na co uzyskał telefoniczną akceptację od obu adresatów faxu.
W kontekście tych informacji zawinił OZPR w Gdańsku, którego podstawowym zadaniem jest służenie rozwojowi tej dyscypliny sportu, a nie łamanie zasad współdziałania z klubami i dezorientowania opinii publicznej. A może czynili to świadomie?
Do spotkania doszło w terminie znanym AZS-owi i OZPR w Gdańsku.
Do 19 min. spotkania siedmiokrotnie notowano remis. Przed przerwą AZS uzyskał 5-bramkową przewagę. W 40 min. było 14:15 dla akademiczek, ale w 48 min. gdańszczanki prowadziły 14:21. W 57 min. przy stanie 20:22 dla przyjezdnych, Budzyńska nie wykorzystała rzutu karnego i to przesądziło o końcowym wyniku pucharowych derbów Pomorza w kobiecej piłce ręcznej.
Start – AZS 21:23 (8:13)
Start:
Chemicz, Wasilweska- Wiśniewska, Budzyńska 10, Golus 2, Kownacka 2, Apanowicz 3, Stelina 2, Szuszkiewicz 2.
AZS:
Najwięcej bramek:
Malczewska 7, Poleszak 5, Krakowiak 3, Piątkowska 3.
W dwumeczu lepiej zagrały akademiczki, ale ich zwycięstwo- a raczej okoliczności- budziły dużo kontrowersji.